Odmładzające osocze bogatopłytkowe

Pragnę poruszyć temat młodości. Każda z nas, kobiet chciałaby, żeby ich twarz była cały czas nieskazitelna i nieskalana żadnymi zmarszczkami. Póki jest się młodym, nie zwraca się tak uwagi na to, czy pielęgnacja skóry jest odpowiednia. Nie patrzymy też na to, czy właściwie się odżywiamy, a to jest również kluczowa kwestia. Składniki odżywcze i mineralne dostarczane z pokarmem również budują odpowiednio naszą cerę.

Zabieg z osoczem bogatopłytkowym

rewitalizujące osocze bogatopłytkowe w RzeszowieMimo, że stosowałam odpowiednie kosmetyki, nie czułam się w pełni usatysfakcjonowana stanem mojej twarzy. Miałam problemy skórne, trądzik w dzieciństwie spowodował, że moja twarz była przesuszona kwasem salicylowym i innymi środkami wyciszającymi ropne zmiany. Później, gdy trądzik już zniknął, problem suchej skóry pozostał. Szybko zaczęłam stawać się nieestetyczna i zwiotczała. Nie podobało mi się to i czułam się nieatrakcyjnie, gdy na siebie patrzyłam. Wtedy zaczęłam szukać bardziej inwazyjnych rozwiązań, które dadzą trwały i mocny efekt. Zdecydowałam się na rewitalizujące osocze bogatopłytkowe w Rzeszowie po długim szukaniu odpowiedniego salonu. Wiedziałam, że jest to coś dla mnie. Zabieg ten nazywany jest wampirzym liftingiem. Czytałam, że stosuje go wiele znanych gwiazd, zarówno polskich, jak i tych zagranicznych. Zabieg ten jest przeznaczony dla osób, które nie są zadowolone stanem swojej cery i chcą znacząco go poprawić. Wykonuje się go z użyciem oczyszczonej krwi pacjenta. Krew stymuluje komórki do odnowy i poprawy jakości. Moja skóra wyjątkowo potrzebowała regeneracji, dlatego zdecydowałam się na ten zabieg. Niczego się nie obawiałam, ponieważ wiedziałam, że jestem w dobrych rękach i chciałam jak najszybciej poprawić mój wygląd. Salon w którym byłam bardzo mi się podobał. Był nowocześnie wyposażony i pracowały w nim wykwalifikowane kosmetyczki. Objaśniano mi po kolei każde podejmowane kroki. Tłumaczono, w jaki sposób zabieg ten korzystnie wpływa na cerę.

Nie miałam pojęcia, że w ten sposób można stymulować regenerację naskórka i produkcję kolagenu. Cieszyłam się, ponieważ zabieg przebiegł bardzo przyjemnie. Nic mnie nie bolało i było bardzo miło. Chwilę po zabiegu miałam zaczerwienioną twarz, jednak szybko się zagoiło. Za parę dni mogłam podziwiać świeżą i porządnie nawilżoną twarz, która wyglądała jakby była o minimum 10 lat młodsza. Nie mogłam się nadziwić takim wspaniałym rezultatom.