Najlepszy DJ na wesele

Moja rodzina uwielbiała zabawę. Zanim jeszcze planowałam zawarcie związku małżeńskiego, już wypytywali mnie kiedy ślub, bo chcą sobie kupić kreacje. Cieszyłam się, że jestem ze wszystkimi tak blisko, bo w tak miłym gronie aż chciało się bawić do bladego świtu. Dlatego gdy mój narzeczony mi się oświadczył, całe przygotowania do wesela stały się dla nas obojga ogromną przyjemnością.

Na weselu z zabawnym DJ-em

dj - wesele w pomorskimNa początku wynajęliśmy dużą weselną salę i ustaliliśmy menu, wystrój kościoła i sali. Pomagała nam przy tym koleżanka zajmująca się dekorowaniem wnętrz. Kolejną sprawą była muzyka. Nie mogłam sobie wyobrazić zabawy bez porządnych melodii. W tym celu musiał nas odwiedzić znany DJ – wesele w pomorskim musiało być bowiem niezapomniane. Uznaliśmy, że właśnie w tych okolicach odbędzie się zabawa. Tutaj się wychowywałam, tak samo jak mój przyszły mąż. Postanowiliśmy wspólnie wybrać DJ-a i w tym celu musieliśmy przejrzeć szeroką ofertę. Ciężko było się zdecydować, aż w końcu trafiliśmy na DJ-a, który był znany z tego, że potrafi rozbawić każdą grupę osób. Zabawiali młodszych i starszych i wszyscy dobrze sie bawili. Kiedyś pamiętam, że był na ślubie pewnej celebrytki i wszyscy długo wspominali tamtą zabawę. Również chciałam mieć niezapomniane wesele, dlatego postanowiłam nawet dostosować termin do niego. Okazało się, że spokojnie można wybrać sobie dogodny dzień w tygodniu lipca, ponieważ pewna para akurat odwołała ślub. Przyjemnie nam się z nim rozmawiało, był bardzo rzeczowy i od razu przedstawił cąły cennik i wszystkie szczegóły. Mailowo podesłał nam listę utworów z których mogliśmy coś wybrać, lub też zdecydować się na zupełnie inne. Jednak wtedy musieliśmy podesłać mu je wcześniej, aby mógł odpowiednio się przygotować. Oferował przyjazd z własnym sprzętem, przyjeżdżał przed czasem i sam wszystko podłączał.

Nasze wesele było wspaniałe za sprawą oczywiście wspaniałych gości i świetnego DJ-a. Wszyscy dobrze się bawili i tańczyliśmy do rana jak sobie zaplanowaliśmy z mężem. DJ całą noc nadawał rytm, zabawiał gości i opowiadał ciekawe historie w przerwie od muzyki. Nawet konkursy różne były i zawody. To była zabawa, której nigdy nie zapomnę. Nie wiem, jak byśmy sobie poradzili bez takiego specjalisty w zabawianiu ekipy.