Bieszczady z dala od zgiełku

NooTro zachwyca doświadczeniem

Bieszczady z dala od zgiełku

Wielkimi krokami zbliża się okres wakacyjny, lada dzień koniec roku szkolnego (choć w tym roku nie ma mowy o tradycyjnym zakończeniu), najwyższa pora zaplanować tegoroczny urlop. W zasadzie to już ostatni dzwonek, bo koniec czerwca to czas, gdy najlepsze oferty są już dawno niedostępne. Jednak z uwagi na „nietypową sytuację” w tym roku, wszystko się nieco opóźniło.

W tym roku będą Bieszczady

domki w bieszczadachWirus całkowicie zmienił nasze życie w ostatnich miesiącach i niestety nic nie jesteśmy w stanie z tym zrobić. Najczęściej do wakacyjnych planów podchodzimy w pierwszym kwartale roku, jednak tym razem wszelkie plany musiały siłą rzeczy odejść na dalszy plan. Strach przed podróżami oraz zablokowane wyjazdy zagraniczne sprawiły, iż przestałam myśleć o jakichkolwiek wczasach w tym roku. Do czasu. Przyszedł koniec roku szkolnego (chociaż ten semestr trudno nazwać szkołą) i temat wakacyjnego wyjazdu sam się nasunął. Zresztą jak wytłumaczyć ośmiolatkowi, że te wakacje spędzimy w domu? Stąd też pomysł na domki w bieszczadach. Bieszczady same w sobie zawsze mnie pociągały, nie wspominając już o moim mężu, który jest wielkim fanem pieszych wycieczek i górskich szlaków. Jednak najważniejszy był dla mnie fakt, że będziemy z dala od miejskiego zgiełku czy tłumu turystów, jak byłoby w przypadku wyjazdu nad morze, czy na Mazury, gdzie tegoroczne tłumy, z uwagi na nietypową sytuację epidemiczną i strach wyjazdu za granicę, mogą być jeszcze większe. Nie spodziewam się oczywiście cudów i zdaję sobie sprawę, że na podobny pomysł prawdopodobnie wpadło wielu turystów tego roku. Jednak domki w bieszczadach wydają się być relatywnie bezpiecznym wyborem. Z pewnością łatwiej będzie unikać przypadkowych kontaktów tam, niż gdziekolwiek indziej.

Ciekawych ogłoszeń znalazłam naprawdę wiele, dostępne są zarówno kompleksy domków, zarejestrowane jako ośrodki wypoczynkowe, jak również pojedyncze domki letniskowe wynajmowane przez osoby prywatne, także wybór jest spory. Od tych prostych, z podstawowym wyposażeniem, do tych ekskluzywnych z basenem i spa (na czym niekoniecznie mi zależy). Słowem opcje na każdą kieszeń, a wszystko w niesamowitej scenerii polskich gór i lasów.