Bar z metalowymi słomkami

Razem ze znajomymi stwierdziliśmy, że najlepszym pomysłem będzie otworzenie własnego baru. Wszyscy byli chętni, więc zaczęliśmy wszystko planować. W wakacje zrobiliśmy wielkie otwarcie. Przyszło bardzo dużo osób. Ucieszyło to nas, liczyliśmy, że tak będzie przez całe wakacje.

Idealny plan na metalowe słomki

słomka metalowaBar rozkręcał się. Klientów było coraz więcej. Nasza karta z drinkami i jedzeniem powiększała się każdego dnia. Był tylko jeden problem. Zauważyliśmy, że dużo ludzi pyta o słomki, a my niestety ich nie posiadaliśmy. Dało nam to do myślenia. Zaczęliśmy planować, jak zadowolić klientów nie dając im plastikowych słomek. Akurat w tamtym czasie krążył filmik, po internecie, o tym jak robione są plastikowe słomki. Od razu je odrzuciliśmy . Pewnego dnia zobaczyłam, że jedna z klientek przyniosła swoją słomkę, lecz nie była ona plastikowa. Zaczęłam się jej przyglądać i postanowiłam do niej podejść. Na pierwszy rzut oka nie było widać z czego jest ta słomka, więc postanowiłam jakość zejść na jej temat. Było ciężko, bo nie jestem dobra w prowadzeniu rozmów. No, ale jakoś się udało i okazało się, że to słomka metalowa. Bardzo mnie to zdziwiło, bo nigdy nie słyszałam o takim czymś. Od razu poszłam się tym podzielić z moimi znajomymi. Też byli zszokowani. Od razu zaczęliśmy planować produkcję takich słomek. Już następnego dnia mieliśmy pierwszą turę. Ludzie byli zadowoleni. Od tego momentu wszystkim będziemy polecać taki rodzaj słomek. Są bardzo praktyczne i można je użyć wiele razy. Po jakimś czasie okazało się, że jesteśmy jedynym barem, który oferuje takie słomki. Byliśmy z siebie dumni. Próbowaliśmy zadowolić ludzi i się nam udało. Nasz bar stał się bardzo rozpoznawalny. Wszyscy się dziwili, że tacy młodzi ludzie rozkręcili taki duży biznes. Była to dla nas jakaś forma rozrywki, ale też praca. Cieszyliśmy się, że możemy spędzać wakacje razem w ten sposób. Metalowe słomki zaczęły się stawać dosyć popularne, ale i tak każdy kojarzył je sobie z naszym barem. Było to bardzo miłe. Zaczęliśmy rozkręcać tą firmę. Zapraszaliśmy różnych dj’ów, żeby wszyscy turyści mogli się chociaż trochę pobawić.

Przez ten bar, cała dzielnica została uznana za najbardziej szaloną, ale w pozytywnym sensie. Ludzie z wielką chęcią do nas wracali. Cieszyliśmy się, że to wszystko tak wyszło. Nie planowaliśmy, aż tak się rozwinąć, ale skoro się udało to teraz czas dążyć do dalszego rozwijania.